po obozach
Dodane przez Administrator dnia Lipiec 19 2017 14:36:02
Images: 19961551_1564334093638962_8530533494942185757_n.jpg

Obozy zakończone, dzieci w ciepłej i czystej pościeli, ubrania się piorą...... Czas na malutkie, filozoficzno-pedagogiczne podsumowanie:
Wpierw czego brakuje moim imprezom: zawierają w sobie mało atrakcji: zero quadów, tyrolek, parków rozrywki, super gadżetów, skoków na trampolinach, sztuk walki, nie ma też wypasionych hoteli, menu i jacuzzi i oczywistym WiFi.
Wielu organizatorów wypoczynku dla dzieci prześciga się w atrakcjach dostępnych dla uczestników, jak widać idę pod prąd. Powody są dwa: pierwszy to kosztuje, drugi dużo ważniejszy - przypomnijmy sobię scenę z genialnej książki o Pinokio, jak dzieci zwożone są do lunaparku, w którym zamieniają się w osły dzięki nieustającej rozrywce... a osły są przerabiane na kiełbasę. Czy można kogoś uczyć szacunku do przyrody kupując mu quada? Czy podawanie pod nos przygotowanego jedzenia i dawanie na każdy dzień czystego ubrania nauczy kogoś samodzielności? Czy jazda na rollercosterze (super bezpiecznym ) nauczy dziecko zachowania bezpieczeństwa w dorosłym życiu? Warto zadawać sobie te pytania szczególnie gdy jest się rodzicem. Czy jeżeli wyręczam swoje dziecko w codziennych czynnościach to kiedykolwiek ono to doceni, czy raczej będzie mnie wykorzystywało do późnej starości?
Co znajdziecie na moich obozach?
Piękną polską przyrodę w zasięgu ręki, czystą wodę i las, ptaki i owady, ssaki i płazy wokół - ich dom , któremu winni jesteśmy szacunek przez sprzątanie po sobie i nie robienie hałasu. Znajdziemy trudy dnia codziennego: chłod, upał, deszcz i wiatr oraz ciemność w nocy z taką ilością gwiazd jakiej nie ma w żadnym mieście. Wreszcie wspólny wysiłek z kolegami i koleżankami, z czasem z przyjaciółmi, wspólne ogniska, śpiew i ciekawe historie do późnej nocy, wspólne proste posiłki samodzielnie przygotowane i dzielenie ciasnego namiotu.
Sport? tak ale jako zabawa, przerywnik w obowiązkach bez ustawicznego współzawodnictwa, które niszczy relacje jeżeli zdominuje obóz. Używanie noża,sznurka, młotka i piły w odpowiedni sposób a jeżeli się skaleczymy to udzielenie pomocy.
Taki wypoczynek zamierzam organizować, niedrogi, w pięknych okolicznościach polskiej przyrody, pełen wysiłku, uczący samodzielności i wspólpracy, kształtujący charakter i kulturę osobistą. Mam nadzieję, że utrzymam ten profil - rosnąca liczba uczestników wyjazdów letnich i zimowych jest dobrym znakiem. Pozdrawiam wszystkich rodziców i uczestników , życze udanych wakacji. Chętnych na wyjazdy narciarskie już dzisiaj zapraszam do pracy nad kondycją nóg.